banner rekrutacyjny 1
Reklama

Uśmiech dnia

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj7164
mod_vvisit_counterWczoraj17869
mod_vvisit_counterTydzień79103
mod_vvisit_counterZeszły tydzień91852
mod_vvisit_counterMiesiąc131115
mod_vvisit_counterZeszły miesiąc501301
mod_vvisit_counterOd początku18642628

Aktualnie: gości 120, 
wizytacje 143 połączonych
Twój IP: 3.233.215.196
 , 
Dzisiaj: 10 Kwi, 2020
perspektywy
Mocny "MECHANICZNIAK" PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Wiadomości - Media o nas
Wpisany przez m@rek   
środa, 16 marca 2011 18:30

GWOpole

Większość techników jest mocnych

W pięciu opolskich technikach nauczanie jest na dobrym poziomie, ale w trzech na dość słabym - ocenili specjaliści z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, analizując wyniki z matur oraz testów.

Wnioski sformułowali na bazie wyliczeń tzw. Edukacyjnej Wartości Dodanej (EWD). To narzędzie służące do określania jakości nauczania w danej szkole. EWD dla szkół ponadgimnazjalnych mierzy się poprzez porównanie wyników uzyskanych przez uczniów po testach na zakończenie gimnazjum (zarówno z części humanistycznej, jak i matematyczno-przyrodniczej) z wynikami egzaminów maturalnych z języka polskiego i matematyki z 2010 roku (pozostałe przedmioty nie są na razie brane pod uwagę, CKE chce je ująć w przyszłych badaniach). Poprzez skomplikowane wyliczenia eksperci CKE określili, jaki wpływ na wyniki uczniów ma nauka w poszczególnych technikach, a dokładniej - ile dodatkowych punktów na maturze uczeń uzyskuje dzięki uczęszczaniu do konkretnej placówki.

W Opolu większość techników została zaliczona do kategorii tych, w których efektywność nauczania jest ponadprzeciętna, co przekłada się na dobre wyniki uczniów. Najlepsze z nich to technika w Zespole Szkół Ekonomicznych, Zespole Szkół Elektrycznych i Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. Kazimierza Gzowskiego. Najlepiej w tym gronie wypada "ekonomik", bowiem ma najwyższą EWD zarówno z języka polskiego, jak i matematyki, a uczniowie szkoły osiągnęli na ubiegłorocznej maturze wysokie wyniki.

- Zachęcamy młodych nie tylko do nauki, ale także do rozwijania pasji. Zależy nam, by każdy z nich mógł pochwalić się mniejszym lub większym sukcesem, bowiem osiągnięcia motywują młodych ludzi do dalszej pracy - przekonuje Beata Wiśniewska, wicedyrektorka "ekonomika". - Te wyniki potwierdzają, że system przez nas przyjęty się sprawdza, a ciężka praca nauczycieli przynosi wymierne efekty. Jednocześnie czujemy się zmotywowani, aby swoje wyniki poprawić, ponieważ spoczęcie na laurach może poskutkować pogorszeniem naszych osiągnięć - mówi Wiśniewska.

Przeciętne wyniki z matur, ale dobre EWD mają w "mechaniczniaku" oraz "budowlance". To oznacza, że uczniowie tych szkół, choć nie najlepsi, to dzięki pracy nauczycieli poprawili swoje wyniki. Co prawda w wypadku "budowlanki" EWD z języka polskiego jest odrobinę poniżej poziomu zerowego, ale za to matematyka jest całkiem przyzwoita.

Drugą kategorią techników w Opolu są szkoły klasyfikowane przez CKE jako te, w których poziom nauczania przyczynia się do nie najlepszych wyników uczniów. Są takie trzy: technikum w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 (w którym wyniki EWD z języka polskiego wskazują, że nauczyciele nie "psują" uczniów, czego nie można powiedzieć o matematyce), Zespole Szkół Zawodowych im. Stanisława Staszica oraz w Wojewódzkim Zakładzie Doskonalenia Zawodowego.

Barbara Parvi, dyrektorka w "Staszicu", sytuację tłumaczy tym, iż w 2010 roku maturę pisali uczniowie, którzy dostali się do szkoły w czasie, gdy w naborze obowiązywały niższe kryteria. - Teraz aby się do nas dostać, trzeba uzyskać z egzaminu gimnazjalnego 100 punktów. Prowadzimy wewnątrzszkolne badania i wszystko wskazuje na to, że już w tym roku nasze wyniki powinny być lepsze - zapewnia Parvi.

Wyniki EWD dla jej szkoły sugerowałyby, że nauczyciele nie przykładają się do uczenia młodych ludzi. Dyrektorka "Staszica" jednak się z tym nie zgadza. - W naszej szkole mamy mnóstwo propozycji zajęć wyrównawczych dla uczniów. Młodzi ludzie po prostu nie chcą z nich korzystać. Zresztą, uczniowie są pragmatyczni. Skoro wiedzą, że z języka polskiego czy matematyki nie są im potrzebne dobre wyniki, to uczą się tylko tak, by ledwie przekroczyć próg zdania matury. A wtedy na nic zabiegi nauczycieli - tłumaczy Parvi.
Piotr Guzik



Poprawiony: środa, 16 marca 2011 18:33