banner header
Reklama

Uśmiech dnia

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj1451
mod_vvisit_counterWczoraj10104
mod_vvisit_counterTydzień76098
mod_vvisit_counterZeszły tydzień61206
mod_vvisit_counterMiesiąc177754
mod_vvisit_counterZeszły miesiąc362595
mod_vvisit_counterOd początku16103008

Aktualnie: gości 93, 
wizytacje 2 połączonych
Twój IP: 3.227.249.234
 , 
Dzisiaj: 19 Paź, 2019
perspektywy
Rajd pod wiatr PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Nasze osiągnięcia - Sportowe
Wpisany przez Włodek Kania   
piątek, 04 października 2019 14:20

RAJD POD WIATR

rajdJesienny rajd rowerowy okazał się bardzo wymagający, chociaż długość trasy wcale na to nie wskazywała. W planie było przejechanie dookoła Opola  korzystając z bezpiecznych odcinków dróg lokalnych i ścieżek rowerowych.

 Jak zawsze pilnie gromadziliśmy informacje o pogodzie, koncentrując się na opadach deszczu. Początek rajdu przywitał nas jednak niewielkim deszczem i awarią roweru, która wyeliminowała pierwszego uczestnika.

 Jechaliśmy wzdłuż Odry do Groszowic, polnymi drogami do Gosławic, uliczkami osiedlowymi do ulicy Częstochowskiej i dalej obok zakładów drobiarskich do obwodnicy północnej. Gdy jechaliśmy  w kierunku ulicy Oleskiej po asfaltowej drodze wzdłuż pól i łąk, zaczęło silnie wiać i pojawiły  się problemy nie tylko z utrzymaniem spokojnego tempa, ale także z utrzymaniem równowagi. Po postoju  w osłoniętym zakątku i posiłku wyruszyliśmy dalej w kierunku Kępy. Dalej wiało, jechało się wszystkim ciężko, więc zatrzymaliśmy się na stacji Orlen. Do końca zaplanowanej trasy pozostało około 20 kilometrów. Jadąc dalej przez Krzanowice, Wróblin w kierunku Sławic poważnym problemem był przejazd mostem nad Odrą. Podmuchy wiatru były tak silne, że z trudnością pokonywaliśmy wąską ścieżkę rowerową, a jazda z górki wymagała mocnego pedałowania. Do Wrzosek droga prowadziła  wzdłuż alei wysokich drzew, które przy tak silnym wietrze kłaniały się nam zbyt nisko. W tej sytuacji przed wjazdem do lasu podjęliśmy decyzję o skróceniu trasy. Dalsza jazda stała się po prostu niebezpieczna. Tegoroczny rajd zakończyliśmy trochę zmęczeni, ale w dobrych humorach na rynku w Opolu.

 Słowa podziękowania należą się zarówno uczniom jak i nauczycielom, którzy dali przykład wspierając promocję turystyki rowerowej. Nie zapominamy również o przedstawicielach Opolskiego Klubu Turystyki Rowerowej „RAJDER”, którzy od lat pomagają nam podczas pokonywania niebezpiecznych miejsc na trasie rajdu.


Jerzy Tracz i Jan Front

Poprawiony: środa, 16 października 2019 12:26